imageedit 3 6008113164

 

 

     ŚPIEWNIK


                      MŁODEGO

                                       PATRIOTY

 

 

Spis pieśni:

1.Hymn Polski
2.A gdy na wojenkę
3.Czerwone maki
4.Dalej chłopcy, dalej żywo
5.Hej, hej ułani
6.Hymn strzelecki
7.Hymn Sybiraków
8.Idzie żołnierz borem, lasem
9. Jak szło wojsko raz ulicą
10.Jak to na wojence ładnie
11.Karkowiak Kościuszki
12.Marsz, marsz Polonia
13.Marsz Pierwszej Brygady
14. Marsz Strzelców
15.Mazurek Trzeciego Maja
16.Miejcie nadzieje
17.Modlitwa obozowa
18.Mury
19.Niepodległa , niepokorna
20.O mój rozmarynie
21.Ojczyzno, ma
22.Piechota
23.Pieśń powstańców 1963r.
24.Polskie kwiaty
25.Przybyli ułani pod okienko
26.Rota
27.Rozkwitały pąki białych róż
28.Sygnał (W krwawym polu…)
29.Taki kraj
30.Warszawianka 1831r.
31.Warszawskie dzieci
32.Wojenka śliczna pani
33.Wojenko, wojenko

 

 

 

 

Hymn Polski
Jeszcze Polska nie zginęła,
Kiedy my żyjemy.
Co nam obca przemoc wzięła,
Szablą odbierzemy.

Marsz, marsz, Dąbrowski,
Z ziemi włoskiej do Polski.
Za twoim przewodem
Złączym się z narodem.

Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,
Będziem Polakami.
Dał nam przykład Bonaparte,
Jak zwyciężać mamy.

Marsz, marsz, Dąbrowski...

Jak Czarniecki do Poznania
Po szwedzkim zaborze,
Dla ojczyzny ratowania
Wrócim się przez morze.

Marsz, marsz, Dąbrowski...

Już tam ojciec do swej Basi
Mówi zapłakany –
Słuchaj jeno, pono nasi
Biją w tarabany.

Marsz, marsz, Dąbrowski...

 

 

 

 

 

A gdy na wojenkę

A gdy na wojenkę szli Ojczyźnie służyć,
wicher wiał im w oczy od rozstajnych dróg,
niebo się nad nimi zaczynało chmurzyć,
pod deszczową chmurą w polu krakał kruk.
Nikt im iść nie kazał…poszli — bo tak chcieli,
bo takie dziedzictwo wziął po dziadku wnuk…
Nikt nie pytał o nic, a wszyscy wiedzieli,
za co idą walczyć, komu płacić dług.
Matki się u strzemion synom nie wieszały,
żony się pod nogi nie kładły na próg,
dzieci nie płakały, dzieci nie wołały
ojców, których w polu śmiercią witał wróg.
Poszli śpiewający, krwawym trudom radzi,
ledwie przed świtaniem zagrał złoty róg.
Matki im mówiły: — Niech was Bóg prowadzi!
Żony im mówiły: — Niech was strzeże Bóg!

 

 

 

 

 

Czerwone maki na Monte Casino
Czy widzisz te gruzy na szczycie?
Tam wróg twój się ukrył jak szczur.
Musicie, musicie, musicie
Za kark wziąć i strącić go z chmur.
I poszli szaleni zażarci,
I poszli zabijać i mścić,
I poszli jak zawsze uparci,
Jak zawsze za honor się bić.

Czerwone maki na Monte Cassino
Zamiast rosy piły polską krew.
Po tych makach szedł żołnierz i ginął,
Lecz od śmierci silniejszy był gniew.
Przejdą lata i wieki przeminą.
Pozostaną ślady dawnych dni
I wszystkie maki na Monte Cassino
Czerwieńsze będą, bo z polskiej wzrosną krwi.

Runęli przez ogień ,straceńcy,
niejeden z nich dostał i padł,
jak ci z Samosierry szaleńcy,
Jak ci spod Racławic sprzed lat.
Runęli impetem szalonym,
I doszli . I udał się szturm.
I sztandar swój biało czerwony
Zatknęli na gruzach wśród chmur,

Czerwone maki...

Czy widzisz ten rząd białych krzyży?
Tam Polak z honorem brał ślub.
Idź naprzód, im dalej ,im wyżej,
Tym więcej ich znajdziesz u stóp.
Ta ziemia do Polski należy,
Choć Polska daleko jest stąd,
Bo wolność krzyżami się mierzy,
Historia ten jeden ma błąd.

Czerwone maki...

 

 

 

 

 

Dalej chłopcy, dalej żywo
Dalej chłopcy, dalej żywo,
Otwiera się dla nas żniwo,
Rzućwa pługi, rzućwa radło,
Trza bojować, kiej tak padło.
Niechaj kobieta gospodarzy,
Niech pilnują roli starzy;
My, poborcy, zagrodniki,
Rzućwa cepy, bierzma piki!

Albośmy jacy,
jeno chłopcy Krakowiacy!
Harda w nas dusza,
nie boim się Rusa, Prusa!
Dość nas natyrpali,
bijwa Prusów i Moskali,
Chyćwa za obuszki,
pójdźwa wszyscy do Kościuszki!

Dalej chłopcy, dalej żywo,
Otwiera się dla nas żniwo,
Rzućwa pługi, rzućwa radło,
Trza wojować, kiej tak padło.
Niechaj baba gospodarzy,
Niech pilnują roli starzy;
My, poborcy, zagrodniki,
Rzućwa cepy, bierzma piki!

 

  

 

 

 

Hej, hej ułani

Ułani ułani
Malowane dzieci,
Niejedna panienka
Za wami poleci.

Hej hej ułani,
Malowane dzieci
Nie jedna panienka
Za wami poleci

Jedzie ułan jedzie
Szablą pobrzękuje,
Uciekaj dziewczyno
Bo cię pocałuje.

Hej hej ułani...

Niejedna panienka
I niejedna wdowa
Zobaczy ułana-
Kochać by gotowa

Hej hej ułani...

Nie ma takiej wioski
Nie ma takiej chatki
Gdzie by nie kochały
Ułana mężatki.

Hej hej ułani...

Babcia umierała,
Jeszcze się pytała:
,,Czy na tamtym świecie,
Ułani będziecie?"

 

 

 


Hymn Strzelecki

Naprzód drużyno strzelecka
Sztandar do góry swój wznieś!
Żadna nas siła zdradziecka
Zniszczyć nie zdoła, ni — zgnieść.

Ref. Czy umrzeć nam przyjdzie na polu,
Czy w tajgach Sybiru nam gnić —
Z trudu naszego i znoju
Polska powstanie by żyć.

Nic nie powstrzyma rycerzy
Ofiarnych na mękę i trud —
Za naszem hasłem pobieży
Do walki o wolność i lud.

Ref. Czy umrzeć nam przyjdzie…….

Żadna nas siła zdradziecka
Zniszczyć nie zdoła, nie zgnieść,
Naprzód drużyno strzelecka —
Sztandar do góry swój wznieś!

Ref.Czy umrzeć nam przyjdzie……

 

  

 

 

 


Hymn Sybiraków

Z miast kresowych,
wschodnich osad i wsi,
Z rezydencji, białych dworków i chat
Myśmy wciąż do Niepodległej szli,
Szli z uporem, ponad dwieście lat!
Wydłużyli drogę carscy kaci,
Przez Syberię wiódł najkrótszy szlak
I w kajdanach szli Konfederaci
Mogiłami znacząc polski trakt...

Z Insurekcji Kościuszkowskiej,
z powstań dwóch,
Szkół, barykad Warszawy i Łodzi;
Konradowski unosił się duch
I nam w marszu do Polski przewodził.

A myśmy szli i szli - dziesiątkowani!
Przez tajgę, stepy - plątaniną dróg!
A myśmy szli i szli - niepokonani!
Aż "Cud nad Wisłą" darował nam Bóg!

Z miast kresowych,
wschodnich osad i wsi,
Szkół, urzędów i kamienic i chat:
Myśmy znów do Niepodległej szli,
Jak z zaboru, sprzed dwudziestu lat.
Bo od września, od siedemnastego,
Dłuższą drogą znów szedł każdy z nas:
Przez lód spod bieguna północnego,
Przez Łubiankę, przez Katyński Las!

Na nieludzkiej ziemi znowu polski trakt
Wyznaczyły bezimienne krzyże...
Nie zatrzymał nas czerwony kat.
Bo przed nami Polska - coraz bliżej!

I myśmy szli i szli - dziesiątkowani!
Choć zdradą pragnął nas podzielić wróg...
I przez Ludową przeszliśmy - niepokonani
Aż Wolna Polskę raczył wrócić Bóg!!!

 

 

 

 

Idzie żołnierz borem, lasem

Idzie żołnierz
Borem lasem, borem lasem
Przymierając
Z głodu czasem, z głodu czasem

Suknia na nim
Nie blakuje, nie blakuje
Wiatr dziurami
Przelatuje, przelatuje

Chustka czarna
Jest za pasem, jest za pasem
Ale i w tej
Pusto czasem, pusto czasem

Chociaż żołnierz
Obszarpany, obszarpany
Przecież pójdzie
Między pany, między pany

Trzeba by go
Obdarować, obdarować
Soli jemu
Nie żałować, nie żałować

Wtenczas żołnierza
Szanują, ach szanują
Kiedy trwogę
Na się czują, na się czują

Zapłaćże mu
Jezu z nieba, Jezu z nieba
Boć go pilna
Jest potrzeba, jest potrzeba

 

   

 

 

 

Jak szło wojsko raz ulicą

Jak szło wojsko raz ulicą - raz, dwa, trzy
Ciemna nocka, gwiazdy świecą - raz, dwa, trzy
A muzyczka pięknie grała, aż siostrzyczka się spłakała, raz, dwa, raz, dwa, trzy
A muzyczka pięknie grała, aż siostrzyczka się spłakała, raz, dwa, raz, dwa, trzy

W dzień deszczowy i ponury - raz, dwa, trzy
Polskie dzieci idą w góry - raz, dwa, trzy
Kamienista nasza droga, Hurra chłopcy - Hej na wroga! raz, dwa, raz, dwa, trzy
Kamienista nasza droga, Hurra chłopcy - Hej na wroga! raz, dwa, raz, dwa, trzy

Na frasunek gorzałczyna - raz, dwa, trzy
Kapral piosnkę rozpoczyna - raz, dwa, trzy
Słowa twarde jak stal kute, na żołnierską twardą nutą - raz, dwa, raz, dwa, trzy
Słowa twarde jak stal kute, na żołnierską twardą nutą - raz, dwa, raz, dwa, trz

 

 

 

 

 

Jak to na wojence ładnie

Jak to na wojence ładnie, (bis)
kiedy ułan z konia spadnie. (bis)

Koledzy go nie żałują,
jeszcze końmi potratują.

Rotmistrz z listy go wymaże,
wachmistrz trumnę zrobić każe.

A za jego trudy, prace
hejnał zagrają trębacze.

A za jego młode lata
trąbka zagra tra-ta-ta-ta.

A za jego trudy, znoje
wystrzelą mu trzy naboje.

A za jego krwawe rany
dołek w ziemi wykopany.

Śpij, kolego, bo na wojnie
Tylko w grobie jest spokojnie.

Spij, kolego, w ciemnym grobie,
niech się Polska przyśni tobie!

 

 

 

 

 

Krakowiak Kościuszki

Bartoszu, Bartoszu,
Oj nie traćwa nadziei,
Bóg pobłogosławi,
Ojczyznę nam zbawi.

Tam w górę, tam w górę,
Poglądaj do Boga,
Większa miłość Jego,
Niźli przemoc wroga.

Z maleńkiej iskierki
Wielki ogień bywa,
Oj pękną, choć twarde,
Przemocy ogniwa!

Oj ostre! oj ostre,
Ostre kosy nasze,
Wystarczą na krótkie
Moskiewskie pałasze.

Nauczył Kościuszko
Pod Racławicami
Jak siekierą, kosą
Rozprawiać z wrogami.

Bóg nam dał, Bóg nam dał,
Kraj wielki, bogaty,
W nim Głowackich wiele
Brać ruskie armaty.

 

 

 

 

 

Marsz, marsz Polonia

Rozproszeni po wszem świecie,
Gnani w obce wojny,
Zgromadziliśmy się przecie
W jedno kółko zbrojne.

Ref. Marsz, marsz, Polonia,
Nasz dzielny narodzie.
Odpoczniemy po swej pracy
W ojczystej zagrodzie.

Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,
Będziem Polakami.
Dał nam przykład nasz Kościuszko,
Jak zwyciężać mamy.

Ref. Marsz, marsz, Polonia..

Z wiosną zabrzmi trąbka nasza,
Pocwałują konie.
Sławą polskiego pałasza
Zagrzmią nasze błonie!

Ref. Marsz, marsz, Polonia...

Na królewski dwór zhańbiony
Wzleci Orlę Białe.
Hukną działa, jękną dzwony
Polakom na chwałę!

Ref. Marsz, marsz, Polonia...

A gdy nieprzyjaciół naszych
Dumę poskromimy,
Kochajmy się, żyjmy razem
Nigdy nie zginiemy.

Ref. Marsz, marsz….

 

 

 

 

 

Marsz Pierwszej Brygady

Legiony to żołnierska nuta,
Legiony to ofiarny stos.
Legiony to żołnierska buta,
Legiony to straceńców los

Ref. : My, Pierwsza Brygada,
Strzelecka gromada,
Na stos rzuciliśmy swój życia los,
Na stos, na stos.

O ileż mąk, ileż cierpienia,
O ileż krwi, wylanych łez.
Pomimo to - nie ma zwątpienia,
Dodawał sił - wędrówki kres.

Ref. : My, Pierwsza …

Mówili, żeśmy stumanieni,
Nie wierząc nam, że chcieć to móc.
Laliśmy krew osamotnieni,
A z nami był nasz drogi wódz!

Ref. : My, Pierwsza …
Nie chcemy już od was uznania,
Ni waszych mów, ni waszych łez.
Skończyły się dni kołatania
Do waszych serc, do waszych kies.

Ref. : My, Pierwsza….

 

 

 

 

 

Marsz Strzelców

Hej, strzelcy wraz! Nad nami orzeł biały,
a przeciw nam śmiertelny sto i wróg.
Wnet z naszych strzelb piorunem zagrzmią strzały.
Niech lotem kul kieruje zbawca Bóg!
Więc gotuj broń i kulę bij głęboko
O ojców grób bagnetów poostrz stal.
Na odgłos trąb, twój sztucer bierz na oko!
Hej, Baczność! Cel i w łeb, lub serce pal!

/Hej, trąb! Hej, trąb! Strzelecka trąbko w dal!
A kłuj, a rąb, i w łeb lub serce pal!/bis

Wzrósł liściem bór, więc górą wiara strzelcy.
Masz w ręku broń, a w piersi święty żar.
Hej, Moskwa tu, a nuże tu wisielce!
Od naszych kul nie schroni kniaźni car.
Raz przecież już zagrały trąbek dźwięki
Lśni polska broń, jak stalnych kłosów fal.
Dziś spłacimy wam łzy matek i wdów jęki.
Hej, Baczność! Cel i w łeb, lub serce pal!

/Hej, trąb! Hej, trąb! Strzelecka trąbko w dal!
A kłuj, a rąb, i w łeb lub serce pal!/bis

 

 

 

 

 

Mazurek Trzeciego Maja

Witaj majowa jutrzenko,
świeć naszej polskiej krainie,
uczcimy ciebie piosenką,
która w całej Polsce słynie.

Witaj maj, piękny maj,
U Polaków błogi raj!
Witaj maj, piękny maj,
U Polaków błogi raj

Nierząd braci naszych cisnął,
Gnuśność w ręku króla spała,
A wtem Trzeci maj zabłysnął
I nasza Polska powstała.

Wiwat maj, trzeci maj,
U Polaków błogi raj!
Wiwat maj, trzeci maj,
U Polaków błogi raj!

W piersiach rozpacz uwieziona,
W listopadzie wstrzęsła serce.
Wstaje Polska z grobów łona,
Pierzchają dumni morderce

Błysnął znów Trzeci Maj
I jest wolny błogi kraj!

 

 

 

 

 

Miejcie nadzieję

Miejcie nadzieję! Nie tę lichą, marną
Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera,
Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno
Przyszłych poświęceń w duszy bohatera.

Miejcie odwagę! Nie tę jednodniową,
Co w rozpaczliwym przedsięwzięciu pryska,
Lecz tę, co wiecznie z podniesioną głową
Nie da się zepchnąć z swego stanowiska.

Miejcie odwagę! Nie tę tchnącą szałem,
Która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem /
Przeciwne losy stałością zwycięża. / x2

Przestańmy własną pieścić się boleścią,
Przestańmy ciągłym lamentem się poić!
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią, /
Mężom przystoi w milczeniu się zbroić. / x2

Lecz nie przestajmy czcić świętości swoje
I przechowywać ideałów czystość;
Do nas należy dać im moc i zbroję, /
By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość . / x2

Miejcie nadzieję! Nie tę lichą, marną
Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera,
Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno /
Przyszłych poświęceń w duszy bohatera. / x2

 

 

 

 

 

Modlitwa obozowa

O, Panie , któryś jest na niebie,
Wyciągnij sprawiedliwą dłoń !
Wołamy z cudzych stron do Ciebie
O polski dach i polską broń.

O, Boże, skrusz ten miecz,
Co siekł nasz kraj,
Do wolnej Polski nam
Powrócić daj !
By stał się twierdzą nowej siły
Nasz dom, nasz dom.

O, usłysz, Panie skargi nasze,
O, usłysz nasz tułaczy śpiew !
Znad Warty, Wisły, Sanu, Bugu
Męczeńska do Cię woła krew !
O, Boże, skrusz ten miecz.

O, Boże, skrusz ten miecz,
Co siekł nasz kraj,
Do wolnej Polski nam
Powrócić daj !
By stał się twierdzą nowej siły
Nasz dom, nasz dom.

 

 

 

 

 

Mury

On natchniony i młody był, ich nie policzyłby nikt.
On im dodawał pieśnią sił, śpiewał, że blisko już świt.
Świec tysiące palili mu, znad głów podnosił się dym.
Śpiewał, że czas by runął mur...
Oni śpiewali wraz z nim:

Wyrwij murom zęby krat!
Zerwij kajdany, połam bat!
A mury runą, runą, runą
I pogrzebią stary świat!/2x

Wkrótce na pamięć znali pieśń i sama melodia bez słów.
Niosła ze sobą starą treść, dreszcze na wskroś serc i dusz.
Śpiewali więc, klaskali w rytm, jak wystrzał poklask ich brzmiał.
I ciążył łańcuch, zwlekał świt...
On wciąż śpiewał i grał:

Wyrwij murom zęby krat!
Zerwij kajdany, połam bat!
A mury runą, runą, runą
I pogrzebią stary świat!/2x

Aż zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i czas.
I z pieśnią, że już blisko świt, szli ulicami miast;
Zwalali pomniki i rwali bruk - "Ten z nami! Ten przeciw nam!
Kto sam ten nasz najgorszy wróg!"
A śpiewak także był sam.

Patrzył na równy tłumów marsz,
Milczał wsłuchany w kroków huk,
A mury rosły, rosły, rosły;
Łańcuch kołysał się u nóg...

Patrzy na równy tłumów marsz,
Milczy wsłuchany w kroków huk,
A mury rosną, rosną, rosną;
Łańcuch kołysze się u nóg...

 

 

 

 

 

Niepodległa, niepokorna

Wielu zbrojnych tędy przeszło,
Sporo się przelało łez,
Lecz wracali tu z orkiestrą,
Bo zwycięstwo jedno jest.
Więc szumiały dla nich wierzby
I zakwitał biały bez,
Kiedy szli do niepodległej
Spoza gór i rzek.

Niepodległa, niepokorna,
Zawsze była, będzie, jest.
Uskrzydlona bielą Orła,
Bije rytmem naszych serc.
Niepodległa, niepokorna,
Już nie zniknie nigdy z map,
Bo jest nasza, bo jest wolna,
Bo na imię Polska, Polska ma.

Jeszcze kurz nie opadł z drogi,
Jeszcze się czerwieni mak,
A już wpisał czas w historię
Tyle nowych dni i dat.
Wszystkie znane i wciąż bliskie,
Bo dotyczą przecież nas
I tej nuty Chopinowskiej,
Która w sercach gra.

Niepodległa, niepokorna,
Zawsze była, będzie, jest.
Uskrzydlona bielą Orła,
Bije rytmem naszych serc.
Niepodległa, niepokorna,
Już nie zniknie nigdy z map,
Bo jest nasza, bo jest wolna,
Bo na imię Polska, Polska ma./2x

 

 

 

 

 

O mój rozmarunie

O mój rozmarynie, rozwijaj się
Pójdę do dziewczyny, pójdę do jedynej
Zapytam się.

A jak mi odpowie – nie kocham cię,
Ułani werbują, strzelcy maszerują
Zaciągnę cię.

Dadzą mi konika cisawego
I ostrą szabelkę, i ostrą szabelkę
Do boku mego.

A kiedy mi odpowie – nie wydam się
Hej, tam kule świszczą i bagnety błyszczą,
Poświęcę się.

A gdy mnie przyniosą z raną w boku,
Wtedy pożałujesz, wtedy pożałujesz
Z łezką w oku.

Powiodą z okopów na bagnety,
Bagnet mnie ukłuje, śmierć mnie pocałuje,
Ale nie ty.

Na mojej mogile wyrośnie bez,
Nie chciałaś mnie kochać, nie chciałaś mnie kochać,
Nie roń teraz łez.

Za tę naszą ziemię skąpaną we krwi,
Za nasze kajdany, za nasze kajdany,
Za wylane łzy

 

 

 

 

 

Ojczyzno ma

Ojczyzno ma
Tyle razy we krwi skąpana
Ach jak wielka dziś twoja rana
Jakże długo cierpienie twe trwa

Tyle razy pragnęłaś wolności
Tyle razy tłumił ja kat
Ale zawsze czynił to obcy
A dziś brata zabija brat

Ojczyzno ma...

Biały orzeł znów skrępowany
Krwawy łańcuch zwisa u szpon
Lecz już wkrótce zostanie zerwany
Bo wolności uderzył dzwon

Ojczyzno ma...

O Królowo Polskiej Korony
Wolność,pokój i miłość racz dać
By ten naród boleśnie dręczony
Odtąd wiernie przy Tobie mógł trwać

O Matko ma
Tyś Królową Polskiego narodu
Tyś wolnością w czasie niewoli
I nadzieją gdy w sercach jej brak

Ojczyzno ma
Tyle razy we krwi skąpana
Ach jak wielka dziś Twoja rana
Jakże długo cierpienie twe trwa

 

 

 

 

 

Piechota

Nie noszą lampasów lecz szary ich strój,
Nie noszą ni srebra, ni złota,
Lecz w pierwszym szeregu podąża na bój
Piechota, ta szara piechota. x 2

Maszerują strzelcy, maszerują,
Karabiny błyszczą, szary strój,
A przed nimi drzewa salutują,
Bo za naszą Polskę idą w bój!

Idą, a w słońcu kołysze się stal,
Dziewczęta zerkają zza płota,
A oczy ich dumne utkwione są w dal,
Piechota, ta szara piechota! x 2

Maszerują strzelcy, maszerują,
Karabiny błyszczą, szary strój,
A przed nimi drzewa salutują,
Bo za naszą Polskę idą w bój!

Nie grają im surmy, nie huczy im róg,
A śmierć im pod stopy się miota,
Lecz w pierwszym szeregu podąża na bój
Piechota, ta szara piechota. x 2

Maszerują strzelcy, maszerują,
Karabiny błyszczą, szary strój,
A przed nimi drzewa salutują,
Bo za naszą Polskę idą w bój!

 

 

 

 

 

Pieśń Powstańców 1863r.

Gdy trąbki bojowej rozlegną się surmy
I wokół rozebrzmi już broń,
W tę ciemną noc czarną, a nawet pochmurną
Ułani znów siądą na koń.

Hej, hej, hej, hej! Hej, hej, hej, hej!
Hej, hej, hej, hej! Ułani znów siądą na koń.

Towarzysz popręgi przyciągnie o krzynę,
Przyjaźnie uściśnie ci dłoń,
Skinieniem pożegnasz kochaną dziewczynę,
Roztańczy się pod tobą koń.

Hej, hej...

I razem w ordynku pójdziem do ataku
Za Polskę i honor się bić,
Bo taka natura jest w każdym Polaku:
Bez wolności trudno mu żyć.

Hej, hej...

 

 

 

 

 

Polskie kwiaty

Śpiewa Ci obcy wiatr,
Zachwyca piękny świat, a serce tęskni,
Bo gdzieś daleko stąd,
Został rodzinny dom, tam jest najpiękniej,
Tam właśnie teraz rozkwitły kwiaty,
Stokrotki, fiołki, kaczeńce i maki.

Pod polskim niebem w szczerym polu wyrosły,
Ojczyste kwiaty, w ich zapachu, urodzie jest Polska.

Żeby tak jeszcze raz,
Ujrzeć ojczysty las, pola i łąki,
I do matczynych rąk,
Przynieść z zielonych łąk rozkwitłe pąki.

Bo najpiękniejsze są polskie kwiaty,
Stokrotki, fiołki, kaczeńce i maki...
Pod polskim niebem w szczerym polu wyrosły,
Ojczyste kwiaty, w ich zapachu, urodzie jest Polska.

Śpiewa Ci obcy wiatr,
Tułaczy los Cię gna, hen, gdzieś po świecie,
Zabierz ze sobą w świat,
Zabierz z rodzinnych stron mały bukiecik.

Weź z tą piosenką bukiecik kwiatów.
Stokrotek, fiołków, kaczeńców i maków...
Pod polskim niebem w szczerym polu wyrosły,
Ojczyste kwiaty, w ich zapachu, urodzie jest Polska.

Bo najpiękniejsze są polskie kwiaty,
Stokrotki, fiołki, kaczeńce i maki...
Pod polskim niebem w szczerym polu wyrosły,
Ojczyste kwiaty, w ich zapachu, urodzie jest Polska.

 

 

 

 

 

Przybyli ułani pod okienko

Przybyli ułani pod okienko, (bis)
Pukają, wołają: "puść panienko! "(bis)

Zaświecił miesiączek do okienka,
W koszulce stanęła w nim panienka.

"O Jezu, a cóż to za wojacy?"
"Otwieraj! Nie bój się to czwartacy!"

"O Jezu! A dokąd Bóg prowadzi?"
"Warszawę odwiedzić byśmy radzi.

Gdy zwiedzim Warszawę, już nam pilno
Zobaczyć to stare nasze Wilno.

A z Wilna już droga jest gotowa,
Prowadzi prościutko aż do Lwowa.

"O Jezu, a cóż to za mizeria?"
"Otwórz no, panienko! Kawaleria."

Przyszliśmy napoić nasze konie,
Za nami piechoty pełne błonie."

"O Jezu! A cóż to za hołota?"
"Otwórz panienko! To piechota!"

Panienka otwierać podskoczyła,
Żołnierzy do środka zaprosiła.

 

 

 

 

 

Rota

Nie rzucim ziemi skąd nasz ród,
Nie damy pogrześć mowy,
Polski my naród, polski lud,
Królewski szczep piastowy.
Nie damy by nas zgnębił wróg!

Tak nam dopomóż Bóg!
Tak nam dopomóż Bóg!

Do krwi ostatniej kropli z żył
Bronić będziemy ducha,
Aż się rozpadnie w proch i w pył
Krzyżacka zawierucha.
Twierdzą nam będzie każdy próg.

Tak nam dopomóż Bóg!
Tak nam dopomóż Bóg!

Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz,
Ni dzieci nam germanił!
Orężny wstanie hufiec nasz,
Duch będzie nam hetmanił.
Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg.

Tak nam dopomóż Bóg!
Tak nam dopomóż Bóg!

Nie damy miana Polski zgnieść,
Nie pójdziem żywo w trumnę.
Na Polski imię na jej cześć
Podnosim czoła dumne.
Odzyska ziemię dziadów wnuk.

Tak nam dopomóż Bóg!
Tak nam dopomóż Bóg!

 

 

 

 

 

Rozkwitały paki białych róż

Rozkwitały pąki białych róż
Wróć, Jasieńku, z tej wojenki już,
Wróć, ucałuj, jak za dawnych lat,
Dam ci za to róży najpiękniejszy kwiat./x2

Kładłam ci ja idącemu w bój,
Białą różę na karabin twój,
Nimeś odszedł, mój Jasieńku, stąd,
Nimeś próg przestąpił, kwiat na ziemi zwiądł./x2

Ponad stepem nieprzejrzana mgła,
Wiatr w burzanach cichuteńko łka.
Przyszła zima, opadł róży kwiat,
Poszedł w świat Jasieńko, zginął za nim ślad./x2

Już przekwitły pąki białych róż
Przeszło lato jesień zima już
Cóż ci teraz dam, Jasieńku, hej,
Gdy z wojenki wrócisz do dziewczyny swej./X2

Jasieńkowi nic nie trzeba już,
Bo mu kwitną pąki białych róż,
Tam pod jarem, gdzie w wojence padł,
Wyrósł na mogile białej róży kwiat./x2

 

 

 

 

 

Sygnał (W krwawym polu…..)

W krwawym polu srebrne ptaszę,
Poszli w boje chłopcy nasze.
Hu! ha!
Krew gra!
Duch gra!
Hu! ha!
Niechaj Polska zna,
Jakich synów ma.

Obok Orła znak Pogoni,
Poszli nasi w bój bez broni.
Hu! ha!
Krew gra!
Duch gra!
Hu! ha!
Matko Polsko żyj
Jezus, Mari bij

Naszym braciom dopomagaj,
Nieprzyjaciół naszych smagaj.
Hu! ha!
Krew gra!
Duch gra!
Hu! ha!
Niechaj Polska zna,
Jakich synów ma.

 

 

 

 

 

Taki kraj

Jest takie miejsce u zbiegu dróg,
Gdzie się spotyka z zachodem wschód...
Nasz pępek świata,
Nasz biedny raj...
Jest takie miejsce,
Taki kraj.

Nad pastwiskami ciągnący dym,
Wierzby jak mary, w welonach mgły...
Tu krzyż przydrożny,
Tam święty gaj...
Jest takie miejsce,
Taki kraj.

Kto tutaj zechce w rozpaczy tkwić,
Załamać ręce, płakać i pić...
Ten święte prawo
Ma, bez dwóch zdań...
Jest takie miejsce,
Taki kraj.

Nadziei uczą ci, co na stos
Potrafią rzucić swój życia los...
Za ojców groby,
Za Trzeci Maj...
Jest takie miejsce,
Taki kraj.

Z pokoleń trudu, z ofiarnej krwi,
Zwycięskiej chwały nadchodzą dni...
Dopomóż Boże!
I wytrwać daj...
Tu nasze miejsce,
To nasz kraj!

 

 

 

 

 

Warszawianka 1863r.

Oto dziś dzień krwi i chwały
Oby dniem wolności był
W tęczę Franków Orzeł Biały
Patrząc lot swój w niebo wzbił
Słońcem lipca podniecany
Woła na nas z górnych stron :
Powstań Polsko, skrusz kajdany
Dziś Twój tryumf, albo zgon!

Hej, kto Polak na bagnety!
Żyj swobodo, Polsko Żyj!
Takim hasłem cnej podniety
Trąbo nasza wrogom grzmij
Trąbo nasza wrogom grzmij.

Grzmijcie bębny, ryczcie działa
Dalej dzieci w gęsty szyk
Wiedzie hufce wolność, chwała,
Tryumf błyska w ostrzu pik!
Leć nasz Orle w górnym pędzie,
Sławie, Polsce, światu służ!
Kto przeżyje wolnym będzie,
Kto umiera wolny już.

Hej, kto Polak na bagnety!
Żyj swobodo, Polsko Żyj!
Takim hasłem cnej podniety
Trąbo nasza wrogom grzmij
Trąbo nasza wrogom grzmij.

 

 

 

 

 

Warszawskie dzieci

Nie złamie wolnych żadna klęska,
Nie strwoży śmiałych żaden trud –
Pójdziemy razem do zwycięstwa,
Gdy ramię w ramię stanie lud.

Refren:
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Gdy padnie rozkaz Twój, poniesiem wrogom gniew!

Powiśle, Wola i Mokotów,
Ulica każda, każdy dom –
Gdy padnie pierwszy strzał, bądź gotów,
Jak w ręku Boga złoty grom.

Refren:
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój…..

Od piły, dłuta, młota, kielni –
Stolico, synów swoich sław,
Że stoją wraz przy Tobie wierni,
Na straży Twych żelaznych praw.

Refren:
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój……

Poległym chwała, wolność żywym,
Niech płynie w niebo dumny śpiew,
Wierzymy, że nam Sprawiedliwy,
Odpłaci za przelaną krew.

Refren:
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój…..

 

 

 

 

 

Wojenka śliczna pani

Świat cały śpi spokojnie
i wcale o tym nie wie,
że nie jest tak na wojnie,
jak jest w żołnierskim śpiewie.
Że nie jest tak na wojnie,
jak jest w żołnierskim śpiewie.

Wojenka — cudna pani,
tak życie nam umila,
że krew swą mamy dla niej,
a piosnkę dla cywila.
Że krew swą mamy dla niej,
a piosnkę dla cywila.

Wojenka — cudna pani,
żołnierzy swych nie pieści,
jak kulą go nie zrani,
to zgubi gdzieś bez wieści.
Jak kulą go nie zrani,
to zgubi gdzieś bez wieści.

I różą na koszuli
żołnierska krew zakwitnie
i ziemia go przytuli,
bo zginął — jak żył — w bitwie.
I ziemia go przytuli,
bo zginął — jak żył — w bitwie.

A my tej cudnej pani,
co leje krew obficie
jesteśmy ślubowani
na śmierć, na całe życie.
Jesteśmy ślubowani,
na śmierć, na całe życie.

 

 

 

 

 

Wojenko, wojenko

Wojenko, wojenko, cóżeś ty za pani,
Że za tobą idą, że za tobą idą
Chłopcy malowani?

Chłopcy malowani, sami wybierani,
Wojenko, wojenko, wojenko, wojenko,
Cóżeś ty za pani?

Na wojence ładnie, kto Boga uprosi,
Żołnierze strzelają, żołnierze strzelają,
Pan Bóg kule nosi.

Maszeruje wiara, pot się krwawy leje,
Raz dwa stąpaj bracie, raz dwa stąpaj bracie,
Bo tak Polska grzeje.

Wojenko, wojenko, co za moc jest w tobie?
Kogo ty pokochasz, kogo ty pokochasz
W zimnym leży grobie.

Ten już w grobie leży z dala od rodziny,
A za nim pozostał, a za nim pozostał
Cichy płacz dziewczyny.

 

 


 Pobierz poszczególne utwory

Konsola diagnostyczna Joomla!

Sesja

Informacje o wydajności

Użycie pamięci

Zapytania do bazy danych